czwartek, 24 listopada 2016

Dwie ślubne - dla artystki i muzyka

Ten post miałam napisać w lipcu, no i tak jakoś zeszło :) Kartki przygotowała dla Marty, która uwielbia robić mi wyzwania. Obie miały być na ten sam ślub i obie w pudełkach. Wypadałoby zatem żeby się różniły od siebie. Jedną zrobiłam w związku z tym dość tradycyjną, natomiast drugą postarałam się nawiązać do tego czym młodzi się zajmują. Ona to Artystka przez duże A :) Między innymi maluje porcelanę - pięknie, mówię Wam :) Marta podpowiedziała mi, że lubi polne kwiaty, więc wykorzystałam moje sztandarowe polne filcaki. Dla Niego "wkomponowałam" (jak to przewrotnie brzmi) nuty. Nie wiem jakiego rodzaju jest muzykiem, więc wybrałam jakiś klasyczny marsz :)








Pozdrawiam ciepło,
Julia

wtorek, 31 maja 2016

Energetycznie

Czasem mam tak, że po skończeniu głównej części projektu już mi się odechciewa, chociaż zostało niewiele do końca. Tym sposobem powstały trzy broszki, które leżały w szufladzie jakieś 1,5 roku, bo brakowało im tylko spodu i zapięcia... Miały być prostsze, ale skoro tyle się naczekały, to obszyłam je koralikami na pociechę :)

Pierwsze dwie dość krzykliwe. Odkryłam właśnie coś, co nazywa się boho - chyba się wpasowują. Wiem że ten styl istnieje już od jakiegoś czasu, ale ja jakoś z modą zawsze na bakier :)





I jeszcze kwiatuszek - taki skromny i niewinny otoczony drobniutkimi czarnymi TOHOsiami




Pozdrawiam - jeszcze - majowo :)
Julia


piątek, 27 maja 2016

Ładne kwiatki...

Witajcie :)

Tak długiej przerwy jeszcze nie miałam, ale przerwa jest usprawiedliwiona. Na świecie pojawił się nowy zakątkowy pomocnik, który zupełnie rozregulował mi wszystko co się da i poza moim sercem skradł cały czas poświęcany na twórcze przyjemności. Do przewidzenia było, że moje ręce zbyt długo bezczynne być nie mogą, więc wykradam pojedyncze chwile w ciągu dnia i daję upust swojej wenie, która ostatnio aż kipi. Udało mi się już skończyć kilka drobiazgów.

Powstała mini-kolekcja wiosenna, różowa i dziewczynkowa - spinki do włosów z kwiatkami i na deserek broszka w podobnym stylu. Nie mogłam się oprzeć dodaniu do niej kilku dodatkowych nitek i koralików :) Niewiele tego, ale zawsze to jakiś początek.




Pełna nadziei, że moje pomysły niedługo się zmaterializują mówię Wam...
Dobranoc :)




poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Ślubna żeglarsko-włóczkowa

Nieco nietypowa ślubna kartka - z pudełkiem i zawieszką na wino. Kartka miała być zupełnie odmienna od typowych kartek ślubnych z jakimś atrybutem każdego z Państwa Młodych. Ona zawodowo związana jest z włóczkami i dzierganiem, On - żeglarz z zamiłowania. Postanowiłam zatem umieścić na kartce żeglarską linę z węzłem i kłębek wełny z zapałczanymi "drutami". Ponieważ nie miała mieć perełek, różyczek i takich tam typowych pierdółek postanowiłam, że będzie nieco przaśnie. Jako bazy do napisów użyłam lnianej samoprzylepnej taśmy, neutralnych kolorów, a do szydełkowych kwiatków wpakowałam śrubkowe ćwieki. Wyszło tak:


 



Pozdrawiam ciepło,
Julia

wtorek, 9 czerwca 2015

Słoneczna inspiracja

Inspiracje bywają bardzo przyziemne, czego dowodem jest ta mała kolekcja. Zestawienie kolorów uderzyło mnie niemalże kiedy przeglądałam katalog z kosmetykami. Trafiłam na stronę z serią do opalania i w ciągu godziny miałam już wycięte wszystkie elementy :) Uwielbiam to połączenie kolorów.
 

Broszki:


Kolczyki:



Postrawiam ciepło :)
Julia

wtorek, 26 maja 2015

Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły...

Kiedy szyję te broszki cały czas mi chodzi po głowie piosenka "Polskie kwiaty". Mam do niej ogromny sentyment. Pierwszy raz usłyszałam ją na Ukrainie, na spotkaniu z Polakami tam mieszkającymi. Potem jeszcze w Mołdawii. Pewnie w innych okolicznościach nie zrobiłaby na mnie takiego wrażenia, ale tam, wśród tych ludzi tak bardzo tęskniących za tym, żeby żyć w Polsce wszystkie te pieśni, piosenki, melodie i słowa przybierają zupełnie innego znaczenia. Pamiętam takie głupie uczucie, które mnie ogarniało za każdym razem, że my to wszystko za czym Ci ludzie tak tęsknią mamy na co dzień i zupełnie tego nie doceniamy...
 
Moje polskie kwiaty:
 



 
Pozdrawiam ciepło,
Julia

poniedziałek, 18 maja 2015

Chmurno, ale nie pochmurno

Kolejny chmurkowo-broszkowy post. Pierwsza wybitnie koralikowa chmurka. Chciałam, żeby trochę gęściej tych koralików było i tak mi w końcu wyszło... W środku ma szklany kamyk, który wygrzebałam przypadkiem na jarmarku staroci. Moi chłopcy rzucili się na szklane kulki, a ja wypatrzyłam między nimi takie cudo. Mam jeszcze kilka zielonych :)


 

"Trochę" mniej dekoracyjne, ale też błękitno-białe:



I na koniec taka wesoła - idealna na niepogodę :)


Pozdrawiam słonecznie,
Julia